Trochę burzowo...
środa, 11 stycznia 2012
Dziś wiało jak cholera.
Nie można było wystartować.
Start do bezchmurnej. Mega turbulentny komin na pagórkach po odejściu. Rzeźba w dolinie Philipolis. A potem ostra jazda bez trzymanki. Niezły wynik Worldwide.
http://www.onlinecontest.org/olc-2.0/gliding/daily.html?df=&sp=2012&rt=olc&st=olc-league&c=C0&sc
Powiększyłem nieco przewagę nad Klausem, który jak przewidywaliście podeptał czapkę i się obraził. Jeszcze Kalisza trzeba będzie połknąć w OLC Speed
http://www.onlinecontest.org/olc-2.0/gliding/champion.html?sp=2012&rt=olc&st=olc-league&c=ZA&sc
Tutaj trochę burzowo oznacza, że może mi pampersów do końca nie wystarczyć. ☺
Tak jakby ta prognoza pokazywała po prostu to co było poprzedniego dnia bo wczoraj chmury był tak łapczywie zachłanne, że najpierw pochłaniały wszystko z prędkością 6m/s żeby o 16 loc zacząć wymiotować. I to wszystkie na raz.
Dolot z 50 km pod wiatr 40km/h i pod słońce przez jezioro. Zapas czasowy 9min, zapas wysokości 400m podczas zawracania. Na szczęście trochę podtrzymało i przyleciałem na 900m i wylądowałem z zapasem 4min. Dobrze bo podziwianie fal jeziorka nie jest zbyt przyjemne. Wiatr na ziemi tylko 5km/h, tym razem wyjątkowo nie zmienił kierunku. Jak się okazuje trzeba dodatkowo uwzględnić 6 minut zapasu na lądowanie.
Latanie na OLC jest dobrym treningiem do AAT.
pozdr ecc